Banner wskazujący na źródło wiedzy o szczepieniach przeciw COVID-19

W miejscowości Skadla w powiecie buskim, odkryto halę magazynową, w której gromadzono odpady pochodzenia chemicznego, zbierane bez wymaganego zezwolenia. Przedmiotowe zdarzenie wpisuje się w klasyczny scenariusz wynajmowania na tzw. słupa różnego rodzaju hal, które wypełnia się odpadami niebezpiecznymi, a następnie porzuca. Tym razem proceder ten został ujawniony w wyniku współdziałania WIOŚ w Kielcach z WIOŚ w Łodzi.

Inspektorzy WIOŚ oraz funkcjonariusze Policji udaremnili rozładunek dowożonych odpadów. Zatrzymano na gorącym uczynku kierowcę ciężarówki, który dokonywał ich rozładunku. Odpady znajdujące się na pojeździe były tożsame z odpadami już znajdującymi się w hali.

Powyższy transport, nie był ujęty w Bazie danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami (BDO), a kierowca nie okazał żadnych dokumentów uprawniających go do transportu odpadów. Odpady przewożone były w pojemnikach typu mauzer oraz w beczkach metalowych, poukładane na paletach i owinięte czarną folią stretch. Odpady znajdujące się na pojeździe nie były oznaczone kodem odpadów.

Łącznie w hali i na przyczepie ciągnika siodłowego ujawniono ok 166 sztuk palet, na których znajdowały się pojemniki z odpadami typu mauzer oraz beczki metalowe. Podczas przeprowadzonych działań na miejsce zostały zadysponowane jednostki Państwowej Straży Pożarnej, które na zlecenie Policji pobrały próbki odpadów do analizy.

Ponadto na miejsce wezwano przedstawicieli Inspekcji Transportu Drogowego oraz Krajową Administrację Skarbową.

Jest to kolejny przykład wzorowej współpracy Inspekcji Ochrony Środowiska z organami ścigania, która przynosi wymierne efekty w postaci zwiększenia wykrywalności spraw kwalifikowanych jako przestępstwa przeciwko środowisku. Chcemy dalej profesjonalizować się jako Inspekcja w tym obszarze i stanowić merytoryczne wsparcie dla funkcjonariuszy operacyjnych prowadzących tego rodzaju sprawy – powiedział Michał Mistrzak Główny Inspektor Ochrony Środowiska.

Jednocześnie Główny Inspektor Ochrony Środowiska ostrzega właścicieli gruntów oraz magazynów pod wynajem przed działalnością oszustów. Firmy wynajmują magazyny i inne nieruchomości pod pozorem legalnej działalności i gromadzą tam odpady bez wiedzy właściciela, a po wypełnieniu obiektu zaprzestają działalności i znikają.

Oszuści działają zazwyczaj według prostego schematu. Umowę z właścicielem podpisuje doraźnie powołana firma, nieoficjalnie współpracująca z nieuczciwym podmiotem. Wynajmowany teren w krótkim czasie zostaje zapełniony odpadami, a następnie firma znika z rynku, pozostawiając problem właścicielowi.

Dlatego należy zachować dalece idącą ostrożność, dokładnie weryfikować firmy, z którymi zawierane są umowy oraz regularnie kontrolować wynajmowane pomieszczenia i grunty. W przeciwnym wypadku kosztem utylizacji takich odpadów, który często może wynosić kilka milionów złotych, mogą zostać obciążeni właściciele gruntów.

Ograniczone zaufanie oraz rzetelna analiza umów i osób z którymi je zawieramy mogą zaoszczędzić sporych kłopotów finansowych. Należy pamiętać, że przyjmując na swój teren odpady, bierzemy na siebie olbrzymi koszt ich utylizacji, o który wzbogaciła się zorganizowana grupa przestępcza – dodaje Michał Mistrzak.

 

Widok magazynu i ciężarówki z drona  Inspektorzy kontrolują przesyłkę na naczepie

Początek strony

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.