Odnosząc się do zarzutów zawartych w gazecie "metrocafe.pl" w artykule "GIOŚ KRĘCI"  informuję iż, GIOŚ opublikował aplikację mobilną "Jakość powietrza w Polsce", w której prezentowane są dane o jakości powietrza wytwarzane w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska, dane te prezentowane są m.in. za pomocą polskiego indeksu jakości powietrza opartego na normach jakości powietrza obowiązujących na terenie całej Unii Europejskiej.

Projektując Polski indeks jakości powietrza GIOŚ przeanalizował różne indeksy jakości powietrza funkcjonujące w krajach europejskich i na świecie, progi graniczne dla poszczególnych zanieczyszczeń oraz prawidłowość generowanej informacji w odniesieniu do norm oraz wpływu na zdrowie. 

Prezentowane przez GIOŚ dane w sposób prawidłowy odzwierciedlają porównywanie dostępnych norm jakości powietrza do 1-godzinnych stężeń zanieczyszczeń, a zarzut niewiarygodności tych informacji jest nieuprawniony.
Odnosząc się do zarzutu zawartego w gazecie dotyczącego stosowanego indeksu jakości powietrza podkreślić należy, iż w przeciwieństwie do sugestii autora, nie ma czegoś takiego, jak jeden europejski indeks jakości powietrza. Jest wiele różnych indeksów jakości powietrza również na poziomie europejskim, część z nich powstała na potrzeby licznych projektów międzynarodowych. Pan Guła, którego wypowiedź została przytoczona w artykule, powołuje się na indeks jakości powietrza dostępny na stronie (www.airqualitynow.eu) powstały w ramach projektów CITEAIR, które zakończyły się w 2011 r.
Komisja Europejska w roku 2015 rozpoczęła prace nad zaprojektowaniem wspólnego europejskiego indeksu jakości powietrza,  a dyskusja na ten temat na poziomie europejskim miała miejsce m.in. w czerwcu 2015 r. podczas warsztatów pt. "EU Air Quality Index". Warsztaty te dotyczyły realizowanego na zlecenie Komisji Europejskiej projektu, którego wynikiem ma być m.in. zharmonizowany europejski indeks jakości powietrza dla kluczowych zanieczyszczeń. Projekt prawdopodobnie zakończy się w lutym 2016 r., a jego wyniki będą konsultowane z Krajami Członkowskimi.  Komisja Europejska planuje w przyszłości udostępniać dane na poziomie europejskim za pomocą obecnie wypracowywanego indeksu europejskiego z jednoczesnym pozostawieniem państwom członkowskim UE możliwości wykorzystywania krajowych indeksów.


Nieprawdą jest również, jak napisano w artykule, że "Polska skala rozjeżdża się z europejskimi normami, przez co dezinformuje o jakości powietrza",  poziomy dopuszczalne czyli normy określone w prawie polskim i prawie unijnym są takie same i dla pyłu PM10 dotyczą jedynie wartości średniodobowych oraz średniorocznych, a w aplikacji "Jakość powietrza" oraz na portalu "Jakość powietrza" w zakładce "dane Bieżące" prezentowane są dane jednogodzinne. Zgodnie z prawem polskim i unijnym stężenie 50 µg/m3 dla doby może być przekroczone przez 35 dni w roku i nie jest to jeszcze przekroczenie normy, dopiero 36 dzień z wartością średniodobowego stężenia pyłu PM10 powyżej 50 µg/m3 jest przekroczeniem normy. Zarówno w prawie polskim jak i unijnym nie ma określonego poziomu dopuszczalnego pyłu PM10 dla jednej godziny, a takie (jednogodzinne) wartości są prezentowane w aplikacji "Jakość powietrza" oraz na portalu "Jakość powietrza" w zakładce "dane bieżące" zatem stwierdzenie, że Polska skala rozjeżdża się z europejskimi normami jest całkowicie nieprawdziwe.

Jednocześnie odnosząc się do zarzutu dotyczącego skali indeksu - w naszej opinii niezasadne jest przyjmowanie, iż stężenie jednogodzinne pyłu PM10, którego wartość nieznacznie przekracza 50 µg/m3 będzie w powodowało przekroczenie poziomu dopuszczalnego dla całej doby, a w konsekwencji będzie szkodliwe dla zdrowia. Projektując indeks jakości powietrza opieraliśmy się m.in. na prawdopodobieństwie wystąpienia przekroczenia średniodobowego poziomu dopuszczalnego pyłu PM10 i skalę opracowaliśmy biorąc powyższe pod uwagę.

Jednocześnie w odniesieniu do najwyższych stężeń powyżej 140 µg/m3, czyli w przedziale "Zły" i "Bardzo zły" uwzględniliśmy obowiązujące w Polsce przepisy odnoszące się do poziomów informowania i poziomów alarmowych dla pyłu PM10. Na poziomie Unii Europejskiej nie określono dla pyłu PM10 takich poziomów.

Nieprawdą jest stwierdzenie, iż przy wysokich stężeniach pyłu zawieszonego obywatel dostaje informację, że "można biegać ile wlezie bo jest OK" ponieważ już powyżej 60 µg/m3 (średnia jednogodzinna) obywatel dostaje informację, iż zanieczyszczenie powietrza może stanowić zagrożenie dla zdrowia w szczególnych przypadkach (dla osób chorych, osób starszych, kobiet w ciąży oraz małych dzieci), a warunki do aktywności na wolnym powietrzu są umiarkowane. Wraz z dalszym wzrostem stężenia komunikaty jasno informują o wzroście zagrożenia dla zdrowia.

Jednocześnie informuję, iż zawarte w artykule zestawienie przedstawiające "Indeks jakości powietrza w Polsce" nie jest w pełni zgodne z informacjami prezentowanymi na stronie internetowej GIOŚ, której adres zawarto pod tabelą. 

Początek strony

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.